Młodzicy Moreny rozpoczęli rozgrywki ligowe od wyjazdu do Stężycy.  Niestety, nie był to udany i przyjemny wyjazd. Rywale nie zgodzili się na zmianę terminu spotkania.  Szkoda, bo termin wakacyjny jest wyjątkowo niefortunny.  Pojechaliśmy więc w takim składzie, jaki udało się nam zebrać. I skończył się ten nasz wyjazd wysoką porażką 1:8.  Honorową bramkę dla naszych barw zdobył Paweł Gronberski.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierwsza połowa pod dyktando gospodarzy, ale klarownych sytuacji jak na lekarstwo, szybko sklecona obrona, dawała radę, a na końcu był zawsze Marcin. Dopiero pod koniec tej części gry tracimy pierwszą bramkę, a do szatni dostajemy drugą. Szkoda, bo obie bramki padały po indywidualnych błędach naszych zawodników.

Drugą połowę zaczynamy z wysokiego „C”, a to dzięki przesunięciom trenera – miejsce Marcina w bramce zajmuje Igor, a Marcin dostał zadanie rozruszania ataku. Poskutkowało. Po podaniu Marcina, bramkę zdobywa Paweł Gronberski. Mamy jeszcze kolejne okazje do zdobycia gola, Kuby Dasiewicza i Marcina, – ale zabrakło zdecydowania pod bramką.

I na tyle mamy sił, z każdą minutą zostawiamy coraz więcej miejsca przeciwnikom, obrońcy uwijają się jak w ukropie, odbierają piłki przy atakach jeden na jeden. Ale bez pomocy i zaangażowania pozostałych formacji skazani są na niepowodzenie. Nadchodzą fatalne w skutkach ostatnie 20 minut i nasze indywidualne błędy najpierw dwa bramkarza, potem kolejne dwa z lewej obrony i z 2: 1, robi się 6:1. W końcówce tracimy kolejne gole.

Przegrywamy, ale zaangażowania nie można odmówić, niestety braki kondycyjne obnażyły nasze wszystkie słabości – chłopaki do roboty – wszyscy.

Na koniec wyróżnienie dla Marcina Skiby, za świetną grę na bramce, ale i w ataku, i za asystę.

 

Piotr.

 

 

24 sierpnia 2017

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

MŁODZICY NIE DALI RADY W STĘŻYCY