Nasi seniorzy nie sprostali  w dzisiejszym meczu liderowi z Sopotu i przegrali 1:5 (1-3).  Bramkę zdobył Piotr Dajda.

 

 

Wbrew wynikowi,  bo w końcu porażka, to zawsze porażka, nasi zawodnicy mocno postawili się nieosiągalnemu dla wszystkich w tej lidze rywalowi i zmusili go do sporego wysiłku.  Dopóki sił starczyło, staraliśmy się przeszkadzać w grze zespołowi z Sopotu. Mało tego, w ósmej minucie meczu objęliśmy nawet prowadzenie.  Jeden z nielicznych błędów obrońców rywala świetnie wykorzystał Piotr Dajda precyzyjnym strzałem dał nam prowadzenie.   Prowadziliśmy w tym meczu prawie dziesięć minut.  I to była naprawdę duża sprawa.  Niestety,  przewaga gości była duża i w końcówce pierwszej połowy nasza defensywa dwa razy nie zdoła uchronić nas przed stratą gola.  Szkoda, bo do przerwy było bardzo blisko.

Po przerwie zaczęliśmy już mocno opadać z sił.  Goście zdołali jeszcze dwa razy pokonać naszego bramkarza.  My,  koncentrując się  na obronie własnej bramki, grając w przodzie jednym zawodnikiem, nie byliśmy już w stanie zagrozić bramce rywala.  Przegraliśmy 1:5, ale wstydu nie było.  Pewnych rzeczy, po prostu, nie przeskoczysz.

 

 

 

 

 

22 kwietnia 2018

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORAŻKA Z LIDEREM