Jutro nasza drużyna juniorska rozegra swój pierwszy mecz w rozgrywkach Ligi Juniora Młodszego.  

 

W dzisiejszych czasach zorganizowanie drużyny gotowej do ligowych zmagań naprawdę nie jest proste.  Potrzebne jest współistnienie kilku ważnych elementów:  zawodników chętnych do grania, trenerów, boiska do gry i jeszcze paru innych, mniej ważnych rzeczy.  W obecnych, dodatkowo trudnych czasach, nie jest łatwo to wszystko połączyć.  Tym bardziej się cieszymy, że jeszcze raz się udało. 

Nie da się ukryć, że to nie będzie łatwe granie. W tej lidze dominującym rocznikiem będzie 2004.  My zagramy chłopcami znacznie młodszymi, nawet o trzy lata. Będzie potrzebna wola walki, pot i łzy, ale cieszymy się, że znaleźli się chętni do podjęcia tej trudnej walki.  Wielki szacunek  dla nich:

 

 

 

Cały czas jesteśmy na etapie na kompletowania drużyny, zbieramy chętnych do gry, ale także przeprowadzamy już treningi

 

 

Nasi  trenerzy pilnie pogłębiają swoją wiedzę na kursach trenerskich:

 

 

 

Udało się również znacznie poprawić stan  murawy na LAS ARENIE.  Dzięki pracy Rafała oraz naszych niezastąpionych pomocników z rodziny Stypułkowskich wygląda to obecnie o wiele lepiej, niż wcześniej.

 

 

 

A więc walczymy. 

 

To jest MIŚ,  to jest drużyna na skalę naszych możliwości.  My, tą drużyną, otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! 

 

Morenko, do boju!

 

04 września 2020

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

TO JEST MIŚ NA MIARĘ NASZYCH MOŻLIWOŚCI...